You are currently viewing Własna butelka na wakacjach – mały przedmiot, duża zmiana. Fakty i mity o bidonach

Własna butelka na wakacjach – mały przedmiot, duża zmiana. Fakty i mity o bidonach

Jest jedna rzecz, bez której coraz częściej nie wychodzimy z domu. To butelka wielorazowa z wodą. Mi towarzyszy nie tylko podczas treningów, ale też podczas prowadzenia warsztatów, podróży czy spacerów, a szczególnie latem.

Dziś można spotkać je niemal wszędzie – stalowe, szklane, z tritanu, a nawet – składane. Coraz częściej widzę je także w rękach dzieci podczas warsztatów, które prowadzę. I bardzo mnie to cieszy, bo własna butelka to nie tylko wygoda. To również dobry nawyk, który pomaga pamiętać o regularnym nawadnianiu organizmu, ogranicza ilość odpadów i pozwala korzystać z coraz liczniejszych poidełek dostępnych w placówkach edukacyjnych, ale też w przestrzeni miast.

Mimo to wokół bidonów i butelek wielokrotnego użytku narosło wiele pytań i mitów. Czy są bezpieczne? Jak często należy je myć? Czy wodę można przechowywać w nich cały dzień?

Spróbujmy rozwiać te najczęstsze wątpliwości.

„Przecież bidon też jest z plastiku…”

To chyba argument, który słyszę najczęściej.

I rzeczywiście – wiele butelek wielokrotnego użytku wykonanych jest z tworzyw sztucznych. Różnica polega jednak na tym, że zostały zaprojektowane do wielokrotnego używania, są wykonane z materiałów wolnych od szkodliwych związków (np. Bisfenolu A), są lekkie a zarazem trwałe – odporne na zarysowania i uszkodzenia, nie pochłaniają smaków i zapachów. Dzięki temu taka butelka może służyć przez kilka lat.

Jeśli jednak plastik nie jest naszym pierwszym wyborem, nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnąć po butelkę ze stali nierdzewnej lub szkła. Najważniejsze, aby była wykonana z materiałów przeznaczonych do kontaktu z żywnością i odpowiadała naszym potrzebom.

Bo największą wartość ma ta butelka, z której naprawdę korzystamy.

Czy plastikowa butelka jest bezpieczna?

Tak, pod warunkiem że korzystamy z produktu przeznaczonego do kontaktu z żywnością i używamy go zgodnie z przeznaczeniem.

Warto jednak pamiętać o kilku prostych zasadach. Nie zostawiajmy butelki na dłużej w nagrzanym samochodzie ani na pełnym słońcu. Wysoka temperatura nie służy ani wodzie, ani samemu materiałowi. Jeśli butelka jest mocno porysowana, odkształcona lub nosi ślady zużycia, należy wymienić ją na nową.

To niewielki koszt w porównaniu z komfortem codziennego użytkowania.

Jak często myć bidon?

Odpowiedź jest prostsza – najlepiej każdego dnia.

To szczególnie ważne latem, gdy wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi drobnoustrojów. Myjąc butelkę, pamiętajmy również o zakrętce, ustniku i uszczelkach – to właśnie tam najczęściej gromadzą się osady i bakterie. A zatem to też jest jednym z kryteriuw, którym kierujmy się przy wyborze butelki: prosty ustnik ze szczelną nakrętką, które będą łatwe w utrzymaniu.

Po umyciu dobrze jest pozostawić butelkę otwartą do wyschnięcia.

To prosty nawyk, który znacząco poprawia higienę użytkowania.

Jak długo można przechowywać wodę?

Jeżeli do czystej, umytej butelki nalejemy świeżej wody pitnej, spokojnie możemy pić ją przez cały dzień.

Nie warto jednak zostawiać tej samej wody w butelce na więcej niż jeden dzień, zwłaszcza latem. Wysoka temperatura i kontakt z ustnikiem sprawiają, że z czasem mogą namnażać się drobnoustroje.

Dlatego przed kolejnym użyciem najlepiej wylać pozostałą wodę (aby jej nie zmarnować – można polecam podlać nią rośliny doniczkowe), umyć butelkę i napełnić ją ponownie świeżą wodą.

Czy do bidonu można wlewać inne napoje?

Oczywiście. Wiele osób przygotowuje domowe lemoniady, herbaty, napary czy napoje izotoniczne. Trzeba jednak pamiętać, że napoje zawierające cukier lub soki pozostawiają osad, który stanowi doskonałą pożywkę dla mikroorganizmów. Po takim napoju (po opróżnieniu butelki) butelkę warto umyć szczególnie dokładnie. Warto też działać zgodnie z zaleceniami producenta – nie każda butelka nadaje się do np. gorących napoi.

Jeśli planujemy korzystać z butelki dłużej, np. podczas całodniowych wyjść czy wyjazdu – najlepszym wyborem pozwalającym na dłuższe korzystanie z butelki – pozostaje zwykła woda.

A co z wodą z kranu podczas podróży?

To pytanie często pojawia się przed wakacyjnymi wyjazdami.

W Polsce w zdecydowanej większości miejsc można bezpiecznie pić wodę z sieci wodociągowej. Coraz więcej miast udostępnia również publiczne poidełka, z których można bezpłatnie napełnić własną butelkę. To rozwiązanie wygodne, ekonomiczne i przyjazne środowisku.

Podczas podróży zagranicznych warto wcześniej sprawdzić, czy lokalna woda z kranu jest przeznaczona do picia. W wielu krajach Europy nie stanowi to problemu, ale są miejsca, gdzie bezpieczniej będzie korzystać z wody butelkowanej lub oficjalnych punktów poboru wody pitnej.

Czy naprawdę warto nosić własną butelkę?

Moim zdaniem zdecydowanie tak i nie tylko dlatego, że ograniczamy ilość jednorazowych opakowań.

Własna butelka przypomina nam o regularnym piciu wody. Nie musimy za każdym razem szukać sklepu ani kupować kolejnej plastikowej butelki. Możemy korzystać z miejskich poidełek, oszczędzając zarówno pieniądze, jak i zasoby.

To niewielki przedmiot, który z czasem staje się po prostu dobrym nawykiem.

Coraz częściej mówimy też o odpowiedzialnym korzystaniu z wody. O oszczędzaniu, retencji czy zmianach klimatu. To bardzo ważne tematy, ale warto pamiętać, że odpowiedzialność zaczyna się od codziennych decyzji.

Zabranie własnej butelki z wodą na spacer, do pracy czy na wakacyjny wyjazd nie rozwiąże globalnych problemów związanych z wodą. Ale jest jednym z tych małych działań, które z czasem stają się naturalnym elementem naszego życia.

A Ty? Zabierasz własną butelkę na wakacyjne wyjazdy, czy nadal najczęściej sięgasz po wodę w jednorazowych opakowaniach?

Dodaj komentarz