Przez ostatnie lata zima w Polsce coraz częściej przypominała dłuższą, chłodniejszą jesień. Śnieg pojawiał się epizodycznie, na krótko, a białe krajobrazy oglądaliśmy raczej na zdjęciach z gór niż za oknem, szczególnie w mieście. To spowodowało, że odzwyczailiśmy się od tego, czym naprawdę potrafi być zima.Tymczasem obecny sezon pokazuje, że zima potrafi zaskoczyć. Zwiększone opady, miejscowo bardzo intensywne zjawiska pogodowe, burze śnieżne czy nagłe i obfite opady śniegu przypominają nam, że ta pora roku jest wymagająca – zarówno dla infrastruktury, jak i dla nas samych.
Zima to nie tylko mróz – to także dynamiczne i intensywne zjawiska
Podobnie jak z opadem deszczu – w przypadku śniegu także możemy mieć do czynienia z intensywnymi epizodami opadowymi: krótkimi, ale bardzo obfitymi opadami śniegu, burzami śnieżnymi, silnym wiatrem powodującym zawieje i zaspy, oraz gwałtownymi zmianami warunków na drogach.
Zjawiska te potrafią w ciągu kilkudziesięciu minut całkowicie zmienić sytuację komunikacyjną -nawet na głównych trasach. I choć dla wielu są zaskoczeniem, w rzeczywistości mieszczą się w zimowym „pakiecie” pogodowym, o którym po prostu zdążyliśmy zapomnieć.
Przygotowanie – rzecz, o której najłatwiej zapominamy
Brak śnieżnych zim sprawił, że przestaliśmy się przygotowywać. Wyjeżdżamy z podziemnego garażu, przemieszczając się z punktu A do punktu B, zapominając o ciepłym okryciu czy podstawowych elementach wyposażenia na wypadek zmiany warunków pogodowych – „uzbrojeni” najwyżej w kartę płatniczą.
A przygotowanie zimą, szczególnie na dłuższą trasę – to nie przesada, a zdrowy rozsądek – szczególnie jak wyjeżdżamy z dziećmi. Warto wówczas mieć:
- napoje (najlepiej ciepłe),
- coś do jedzenia,
- ciepłą odzież,
- naładowany telefon,
- zatankowany bak
- podstawowy sprzęt do odśnieżania: skrobaczkę, szczotkę do śniegu, niewielką łopatę.
Równie ważne jest sprawdzanie prognoz pogody i nielekceważenie ostrzeżeń meteorologicznych. Komunikaty nie są publikowane „na wyrost” – mają pomóc w podejmowaniu rozsądnych decyzji: czy wyjazd jest konieczny, czy można go przełożyć, czy trasa jest bezpieczna.
Łatwo wskazać winnych, z dala od siebie
Gdy pojawiają się utrudnienia, korki i zaspy, bardzo szybko kierujemy frustrację w stronę drogowców i służb miejskich. Jakby to oni odpowiadali za pogodę – i dysponowali sprzętem, który potrafi unosić się nad śniegiem i stającymi w korkach pojazdami.
Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona. Intensywne opady śniegu potrafią w krótkim czasie sparaliżować nawet dobrze przygotowany system. A odśnieżanie to proces ciągły, a nie jednorazowe „usunięcie śniegu”.
Prognozy opadów owszem pozwalają służbom przygotować się na trudne sytuacje, jeszcze przed ich wystąpieniem i zapobiegawczo zastosowanie środków do zwalczania śliskości zimowej (na drogach, chodnikach, w pobliżu przystanków autobusowych), jednak gdy śnieg pada długotrwale – śnieg potrzeba usuwać stale, często cała noc – ale tylko wtedy gdy umożliwia to przejezdność. Często w praktyce jest to utrudnione i ma na to wpływ szereg czynników: nieustanny opad, trwający ruch drogowy, często spowolniony ze względu na panujące warunki.
Warto w tym miejscu przypomnieć o obowiązkach kierowców, które są równie istotne jak te po stronie służb:
- wymiana opon na zimowe (ilu kierowców zaskakuje zima na letnich oponach, szkoda, że o tym nagłówki publikacji nie wspominają),
- usuniecie śniegu z pojazdu i posiadanie podstawowego wyposażenia zimowego w aucie,
- dostosowanie prędkości i manewrów do panujących na drodze warunków,
- zdrowy rozsadek rozsądek i elastyczność w planowaniu podróży (a jeśli to możliwe – wybór komunikacji miejskiej).
Zima wymaga współodpowiedzialności, bo tylko wspólne działanie ogranicza chaos i minimalizuje zagrożenia.
Co dzieje się w „białym puchem” w mieście?
W przestrzeni miejskiej śnieg bardzo szybko przestaje być czysty. Zawiera: sól drogową i inne środki do zwalczania śliskości, piasek, ale też liczne zanieczyszczenia wyłapane z atmosfery i komunikacyjne.
Dlatego jego usuwanie to nie tylko kwestia estetyki czy przejezdności. W sytuacjach, gdy prognozy zapowiadają dalsze intensywne opady i długotrwałe zaleganie znacznych ilości śniegu, jest on wywożony na specjalnie wyznaczone tereny, gdzie jest bezpiecznie składowany, a podczas odwilży taja w sposób kontrolowany, nie powodując przeciążenia miejskich systemów odwodnieniowych.
To działanie prewencyjne – często niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale kluczowe dla bezpieczeństwa miasta na wypadek nagłych roztopów czy kolejnych opadów.
Zima wróciła. I warto o tym pamiętać
Zmiany klimatu sprawiają, że pogoda staje się coraz bardziej zmienna. Obok łagodnych zim mogą pojawiać się takie, które przypominają nam o pełnym wachlarzu zimowych zjawisk, także w ekstremalnej odsłonie.
Dlatego warto przypomnieć sobie o zimowych przygotowaniach, traktować prognozy i ostrzeżenia poważnie i przede wszystkim pamiętać, że zima to wspólna odpowiedzialność -mieszkańców, kierowców i służb.
Bo zima nie jest niczyją winą. Ale to, jak sobie z nią radzimy, już od nas zależy.